wtorek, 14 grudnia 2010

Wyścigówka

Ach, jakie to cudowne uczucie - trzymać w ręku piękną pracę.
Taki właśnie haft przyniosła dziś moja Igiełka. To samochód wyścigowy wykonany przez jej mamę - Iwonę.

Wiele osób zna ten wzorek w wersji monochromatycznej. Uważam, że czerwone elementy dodają wyścigówce dynamiki.
Ten haft nie trafi do Kołderek. Niedługo odwiedzi pewną miłą panią, która ofiarowuje cenny czas, materiały i serce i szyje cudne patchworkowe poduszeczki dla dzieci z Domu Dziecka. Z przyjemnością dodam, że pamięta też często o Igiełkach.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz