Taki właśnie haft przyniosła dziś moja Igiełka. To samochód wyścigowy wykonany przez jej mamę - Iwonę.

Ten haft nie trafi do Kołderek. Niedługo odwiedzi pewną miłą panią Celinę, która ofiarowuje cenny czas, materiały i serce i szyje cudne patchworkowe poduszeczki dla dzieci z Domu Dziecka w ramach akcji "Szyjemy celinki dla chłopca i dziewczynki". Z przyjemnością dodam, że pamięta też często o Igiełkach.